Ekologiczne życie na co dzień. 365 zielonych zmian na 365 dni w roku, czyli małe kroki we właściwym kierunku. Przez rok, każdego dnia, zamierzam wprowadzać w swoje miejskie życie jedną pro-ekologiczną zmianę. Zmiana raz wprowadzona będzie kontynuowana aż do końca roku. A dalej? Się zobaczy. Zaczęłam w czerwcu 2008, trzynastego w piątek, na szczęście, więc trzymajcie kciuki.
| < Sierpień 2011 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Liczniki bez rejestracji
środa, 31 sierpnia 2011

jogurt z owocami

Chrupiące płatki, domowej roboty jogurt, trochę owoców. Śniadaniowa poezja rozpoczyna się w czerwcu wraz z pierwszymi truskawkami, przez jagody, borówki, wiśnie, morele, maliny, aż do brzoskwiń, śliwek i gruszek. Pyszności.

W starej książce znalazłam niedawno przepis na domowej roboty Granolę. Granola to zwykłe płatki śniadaniowe, ale podprażenie ich w piecu sprawia, że nabierają wspaniałego orzechowego aromatu i przyjemnej chrupkości. Podobno w tej formie są też lżej strawne.

Przygotowanie jest banalnie proste (przepis poniżej), a ma się 100% gwarancji, że w składzie nie znalazło się nic podejrzanego: polepszacze, wzmacniacze, czy inne aromaty identyczne z naturalnymi. I można dopasować kompozycję smaków do swoich upodobań czy awersji.

Dlatego od dzisiaj postanawiam sama przygotowywać mieszankę płatków śniadaniowych. I Was też gorąco zachęcam.

[apetyczny obrazek stąd]

***

GRANOLA (przepis na około kilogram mieszanki)

3 szklanki płatków owsianych (to jest akurat jedno opakowanie tak zwanych "górskich")

1 szklanka innych płatków - jęczmienne, żytnie, pszenne - wg gustu

1/2 szklanki wiórków kokosowych

1/4 łyżeczki soli

Powyższe składniki trzeba dobrze wymieszać w misce i dodać jedną szklankę bakalii jakie się lubi - rodzynki, orzechy włoskie czy laskowe, migdały, kandyzowane owoce, nasiona dyni lub słonecznika (mnie najbardziej smakuje zestaw migdały+słonecznik+kandyzowana papaja).

4 łyżki miodu i 1/4 szklanki oleju lekko podgrzać w rondelku na malutkim gazie i mieszać, aż się połączą.

Do suchych składników powoli wlewać olej i dobrze wymieszać. Wyłożyć na blachę do pieczenia na grubość około 2 centymetrów. Piec 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, a następnie zmniejszyć temperaturę do 130 stopni i piec jeszcze około 40 minut, aż się ładnie zrumieni. Od czasu do czasu trzeba przemieszać, żeby się równo przypiekło.

Po wystudzeniu przełożyć do szczelnie zamkniętego pojemnika - może to być ozdobna puszka albo zwykły słoik z zakrętka, to nie ma wpływu na smak ;-)


 

wtorek, 30 sierpnia 2011

Dużo czasu minęło od kiedy ostatnio pisałam, tego realnego czasu. A w internecie to już w ogóle jak inna epoka, prehistoria z czasów mamutów (wiecie, że wtedy w Polsce nie było Facebooka?!) ;-)

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, rzeka jest już inna. Ale ja też już jestem inna. Jak czytam te poprzednie wpisy to mam ochotę tej sobie młodszej powiedzieć: "Kochanie, zapracowanie się na śmierć to nie jest dobry sposób na popełnienie samobójstwa, naprawdę".  Dobre zarządzanie własną energią to też wymóg ekologicznego życia. A może nawet jego podstawa?

Tak to teraz rozumiem i postanawiam od dzisiaj żyć w pełni ekologicznie - dbać o zrównoważony rozwój siebie, dodatni bilans energetyczny. Pamiętać co jest dla mnie ważne i co ten blog pomaga mi wyrazić.

Po całym szaleństwie ostatnich trzech lat jeszcze żyję. Ziemia to fajne miejsce i zamierzam tu jeszcze trochę pobyć. Nadal myślę, że warto w międzyczasie zrobić też coś dobrego, dla siebie i innych. A Wy, przyjaciele-czytelnicy, żyjecie jeszcze?

[zdjęcie słońca wschodzącego nad rzeką stąd]

11:10, isia2711 , inne
Link Komentarze (3) »