Ekologiczne życie na co dzień. 365 zielonych zmian na 365 dni w roku, czyli małe kroki we właściwym kierunku. Przez rok, każdego dnia, zamierzam wprowadzać w swoje miejskie życie jedną pro-ekologiczną zmianę. Zmiana raz wprowadzona będzie kontynuowana aż do końca roku. A dalej? Się zobaczy. Zaczęłam w czerwcu 2008, trzynastego w piątek, na szczęście, więc trzymajcie kciuki.

Liczniki bez rejestracji
Blog > Komentarze do wpisu

(219)Mój buraku, mój czerwony

Burak jest dobry. Burak jest swojski. Burak jest pyszny. Burak jest zdrowy. Tylko niech go ktoś weźmie i obierze! Czy ja już gdzieś wspominałam, że jestem leniwa? ;-)

A więc przyznaję się, jestem. Bardzo lubię sałatkę z buraków, ale jak pomyślę, że miałabym tę czerwoną zarazę obierać to mi się całkiem odechciewa. Dlatego mam sposób - kupuję na stoisku garmażeryjnym porcję najprostszej buraczanej sałatki (grubo starte buraki, sól, pieprz, oliwa), a później traktuję ją jako półprodukt. Doprawiam, dosmaczam, wzbogacam pleśniowym serem, kiszonym ogórkiem czy orzechami włoskimi. Sama przyjemność komponowania bez wysiłku obierania ;-)

Dzisiaj gdy kupowałam kolejną porcję smakołyku (małą, bo w poniedziałek znowu wyjeżdżam) okazało się, że małe pudełeczka "wyszły" i pani może mi zapakować w duże. OK, no problem. Ale widok odrobiny sałatki na dnie wielkiego pudełka natchnął mnie myślą - a co by było gdybym przyniosła własne opakowanie?

Po konsultacji z panią kierowniczką sklepu okazało się, że można, jak najbardziej. Postępowanie dziwaczne i niezrozumiałe, ale do zaakceptowania ;-)

Od dzisiaj więc oprócz wielorazowych siatek będę zabierała na zakupy wielorazowe pudełko na sałatkę :-)

[apetyczne zdjęcie stąd]

sobota, 17 stycznia 2009, isia2711

Polecane wpisy

  • (205)Chusteczkowe haiku

    3 stycznia 2009, sobota Zima - sezon wzmożonego smarkania. Skończyły się i trzeba dokupić. Połaziłam po osiedlowych sklepikach w poszukiwaniu opcji najbardziej

  • (196)Dziecko w każdym z nas

    25 grudnia 2008, czwartek Czas przesilenia zimowego to ważny okres w wielu religiach. Jak żaden inny zdaje się symbolizować zwycięstwo dobra nad złem, światłośc

  • (149)Spodnie dla eko-farmera

    8listopada2008,sobota Rozpoczął się przyjemny i długi weekend. To też ekologia życia codziennego - równowaga pomiędzy pracą i zabawą :-) W ten weekend dużo prz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/01/18 19:21:43
bardzo mi sie podoba ten pomysl!! popieram!
-
2009/01/18 21:35:43
obieram buraczki już ugotowane w jednorazowych rękawiczkach wielokrotnie używanych. Ale czy to jest eko?
-
2009/01/18 23:01:00
auglein Pomysł na zabieranie pudełka czy na uproszczoną produkcję własnej sałatki? :-)
-
2009/01/18 23:05:18
andziulindzia Na pewno bardziej eko niż obieranie w jednorazowych rękawiczkach używanych jednorazowo :-)
Ale metoda ta nie spełnia podstawowych założeń dla kucharek leniwych jak pierogi ;-)