Ekologiczne życie na co dzień. 365 zielonych zmian na 365 dni w roku, czyli małe kroki we właściwym kierunku. Przez rok, każdego dnia, zamierzam wprowadzać w swoje miejskie życie jedną pro-ekologiczną zmianę. Zmiana raz wprowadzona będzie kontynuowana aż do końca roku. A dalej? Się zobaczy. Zaczęłam w czerwcu 2008, trzynastego w piątek, na szczęście, więc trzymajcie kciuki.

Liczniki bez rejestracji
Blog > Komentarze do wpisu

(164)Futro znaczy śmierć

lisek

Dzisiaj tytuł poważny, bo i sprawa bardzo serio. Dla wielu zwierząt fakt, że natura obdarzyła je pięknym puszystym futerkiem oznacza śmierć. I nie jest to szybka śmierć od strzału myśliwego nagle kończąca wolne życie w lesie. Człowiek w swoim okrucieństwie wymyślił fermy hodowlane, gdzie zwierzęta futerkowe umierają gwałtowną i bolesną śmiercią po pełnym cierpień życiu w klatce. Czy potraficie sobie wyobrazić jakikolwiek sensowny argument za utrzymywaniem takiego stanu rzeczy?

25 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień bez Futra. Można przyłączyć się do demonstracji przed sklepami sprzedającymi futra, można podpisać petycję lub napisać list do redakcji czasopism o modzie. W Polsce akcje organizują:

  • Stowarzyszenie Empatia - Dzień Bez Futra 2008
  • Viva! - Antyfutro

Dużo ciekawych materiałów i informacji (po angielsku) jest również na stronie organizacji PETA - Fur is dead

Co "produkcja" futer ma wspólnego z ekologią zapytacie może? A to:

  • Zagrożenie gatunków - polowania na zwierzęta z powodu ich futer doprowadziły wiele gatunków do wyginięcia lub na jego skraj. Konwencja Waszyngtońska, której Polska jest sygnatariuszem, zakazuje handlu dzikimi gatunkami zagrożonymi wyginięciem, ale czarny rynek futrzarski wciąż egzystuje.
  • Przenikanie do środowiska obcych gatunków - część zwierząt ucieka z hodowli. Jeśli uda im się zasiedlić pobliskie środowisko, często stanowią znaczne zagrożenie dla rodzimych gatunków. Bardzo ciężko z nimi walczyć, ponieważ nie mają naturalnych przeciwników. Przykładem może być tu norka amerykańska, której udało się zasiedlić praktycznie wszystkie kraje naszego kontynentu i prawie zupełnie wyparła stamtąd swoją krewniaczkę – norkę europejską.
  • Zanieczyszczenie środowiska - odchody wymywane przez deszcz i wsiąkające w glebę mogą doprowadzić do jej skażenia. Również futro, zanim trafi do kuśnierza i na sklepowy wieszak, musi zostać a oczyszczone i wygarbowane - chemikalia do tego używane są bardzo szkodliwe dla środowiska.

(źródło empatia.pl)

To że nie noszę futer naturalnych jest chyba oczywiste. Sama nigdy bym nie kupiła i konsekwentnie odmawiam przyjęcia czegoś takiego w prezencie. Ale często argumentem zwolenników obdzierania zwierząt ze skóry jest fakt, że produkcja futerek sztucznych jest bardzo nieekologiczna i zanieczyszcza środowisko (jakby ich to cokolwiek obchodziło, swoją drogą...).

Wiecie jaka jest odpowiedź? W ogóle nie trzeba nosić żadnych futer! :-) W ramach dzisiejszej zmiany postanowiłam nie kupować więcej futer, ani prawdziwych, ani sztucznych. I na pewno zimą nie zmarznę. Zresztą widział ktoś himalaistę w futrze? ;-)

[zdjęcie stąd]

niedziela, 23 listopada 2008, isia2711

Polecane wpisy

  • (140)Nie samym chrupkiem żyje kotek

    Kot to drapieżnik, stworzenie wybitnie mięsożerne. Toże koty chcą jeść suszone chrupki to naprawdę ukłon z ich strony w kierunku zapracowanych ludzi, którzy nie

  • (114)Do serca przytul psa, weź na kolana kota

    DzisiajŚwiatowy Dzień Zwierząt. Moje futrzaki chyba o tym wiedzą, bo zapotrzebowanie na głaski i przytulanki jakby się podwoiło. Gdzie się nie ruszęjak cień pod

  • (36)Kontrola przyrostu naturalnego

    Zaczepila mniew pracy na korytarzu kolezankatymi slowy: "Wiesz, jakos trafilo mi w koncu do przekonania to co mowilas o sterylizacji kotow i poszlam ze swo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/11/24 09:47:14
A ja już dawno postanowiłam zaprzestać marzeń o skórzanym płaszczu, co nie jeest łatwe, bo nie powiem, że bardzo mi się takowe podobają :-( Postanowiłam też nie kupowac skórzanych toreb ani rękawiczek. Natomiast mam problem z butami, bo brutalna prawda jest taka, że - pomijając trapery do chodzenia po górach - skórzane buty są generalnie porządniejsze od takich z tworzywa, nie przemiękają, są trwalsze itd, pomijając już, że wyglądają też zwykle lepiej. A mnie nie stać, żeby 3 razy w sezonie wymieniać "plastikowe" kozaki :-(
-
2008/11/24 10:39:31
Z lisami - jak tym na zdjęciu - jestes w duzym błędzie. Dzięi rozrzucaniu szczepionki przeciw wscieklixnie populacja listów zrosła bardzo znacznie. lis stanowia powazne zagrożenie dla zajęcy, kuropartw itd. tym gatunkom grozi wyginięcie. Mysliwym nie chce sie strzelac do lisów... bo za drogo i nie ma zbytu na futerka. Powinnismy lansowac mode na futra z lisów dzikich, a nie chodowlanych!!!! I tak znaczna ich liczba ginie pod kołami samochodów. Ekologia mówi więc - nalezy polowac na lisy rodzime :). Wczesniej jednak trzeba najsowac na rude futerka z lisów. Po prostu, kazdy przyoadek nalezy rozważac osobno i niezaleznie. Pozdrawiam.
-
2008/11/24 11:12:48
a może z tej historii o szczepionce inne wnioski-jak najmniej kombinować w przyrodzie?
Lansowanie mody na futra z dzikich lisów,skończy się zwiększeniem chodowli(a tego chyba nie chcemy?)
-
2008/11/24 12:18:19
Z tym niekombinowaniem w przyrodzie to nie tak prosto, bo dawniej lisy masowo chorowały na wściekliznę i co prawda wymierały na nią zachowując populację w normie, ale zagrażały zwierzętom domowym (szczególnie psom) a nawet ludziom... Chyba nikt tak z miłosierdzia tej szczepionki nie zaczął podawać...
-
2008/11/24 12:34:07
a kto powiedział,że będzie łatwo?
To są trudne dylematy-ale nie ma takich prostych rozwiazań-namnożyły się,to wystrzelać;bo w przeciwieństwie do natury-myśliwi odstrzeliwują te najpiękniejsze i najzdrowsze.
Myśleć trzeba,trochę boli,ale czasem się udaje(to akurat nie do dyskutantów-tylko do tych,co różne decyzje podejmują)
-
2008/11/24 22:05:06
Widzę, że dyskusja rozgorzała pod moją nieobecność. Postaram się odpowiedzieć po kolei :-)

madziaq Też mam mieszane uczucia jeśli chodzi o obuwie skórzane, zwłaszcza eleganckie. Przyznam się, że sama mam klasyczne kozaczki na wysokim obcasie ze skóry, ale chodzę w nich już siódmy sezon, więc od strony eko czuję się usprawiedliwiona. Zostaje pro-zwierzęcy wyrzut sumienia... :-(

Zaś na prawdziwą zimną zimę mam takie coś, tylko inny model. Ale chodziło mi o zilustrowanie materiałów, z których but jest wykonany.
www.sklep-salomon.pl/Buty_Salomon_Lodger_W-289.html

Ale widzę, że mają też takie kozaczko-podobne:
www.sklep-salomon.pl/Buty_Salomon_Uma_Graphic-287.html
-
2008/11/24 22:17:38
sczachor Mogę się zgodzić z diagnozą, nie mogę się zgodzić z rozwiązaniem.

Przypuszczam, że "ekologia mówi" jedynie tyle, że populacja drapieżników jest zbyt duża w stosunku do populacji "jedzenia". Jeśli uzurpujemy sobie prawo do przywracania równowagi w przyrodzie to można wymyślić coś bardziej inteligentnego niż zabijanie...

Mysliwym nie chce sie strzelac do lisów... bo za drogo i nie ma zbytu na futerka Myślę, że to zdanie doskonale rozwiewa wszelkie mity o tym jak to myśliwi dbają o przyrodę i troszczą się o zwierzątka... :-/

I tak znaczna ich liczba ginie pod kołami samochodów Czy z faktu, że rocznie na polskich drogach ginie 5 tysiecy ludzi wysnuwasz wniosek, że część należałoby i tak prewencyjnie odstrzelić? ;-(

Być może gdzieś tam jest problem ze zbyt dużą populacją lisów, ale zabijaniu kogokolwiek, z jakiegokolwiek powodu, jeśli nie stanowi zagrożenia życia, mówię stanowcze nie. Zwłaszcza jeśli powodem miałoby być śliczne i puchate rude futerko...
-
2008/11/24 22:24:26
kasjo.pl Pozostaje mi tylko podpisać się obiema łapkami pod tym co napisałaś :-)

Nie kombinować przy ekosystemie. A jak już się nakombinowało to nie iść po linii najmniejszego oporu tylko myśleć. A jak się już coś wymyśli to nie działać tak od razu, tylko pomyśleć jeszcze raz :-)

Ale niektórym to się od razu, huzia na józia, śnią polowania z nagonką... ;-)
-
2008/11/25 10:12:33
a dzięki super wileiej liczebności lisów zagrożone są rzadkie gatunki ptaków. może rozwiązaniem byłoby wykładanie środków antykoncepcyjnych - dawno temu czytałam, że są takie pomysły
-
2008/11/25 11:48:53
podagrycznik O, widzisz! :-) Czyli mozliwe sa inne rozwiazania, a nie tylko odstrzal i przerobienie na lisie szuby.
-
2008/12/20 23:27:53
Niedawno oglądałam w programie "Jak to się robi" (jeden z kanałów Discovery) właśnie o wytwarzaniu skór na buty, torebki itp. Do tego typu wyrobów używane są skóry zwierząt przerabianych na mięso, które w innym przypadku by się zmarnowały. Więc chyba wyrzuty sumienia są niepotrzebne.

No chyba, że ktoś sobie zafunduje buty lub torebkę ze skóry aligatora.....
-
2008/12/21 17:00:09
andziulindzia Wiesz, mam wyrzuty sumienia w związku z przerabianiem zwierząt na cokolwiek... :-/